Żegluj gdzie poniosą marzenia

Nasza drużyna – skipperzy

Znamy się, przyjaźnimy i pływamy razem od lat. Spotykamy się na wodzie i prywatnie. Możemy na siebie liczyć, bo żeglarstwo to dla nas pewien zestaw cech charakteru, szacunek dla ludzi i morza.

„I chociaż życie jest jak rejs i dość istotne, dokąd gnasz to najważniejsze w odpowiedniej być załodze!”

 

Agata Omielczenkow

Jako 16-latka powiedziałam, że będę pływać jachtem w Chorwacji. To nie było marzenie, ale plan, który został zrealizowany. Dzisiaj jest to mój zawód.

Uprawnienia: Kapitan Jachtowy, Kapitan Motorowodny, Voditelj Brodice, radiooperator SRC, ISSA Master of Yacht, Instruktor Żeglarstwa, pierwsza pomoc (Emergency Responder CPR(BLS).First Aid – Adult/Child/Infant), bezterminowa licencja na uśmiech :)

Żeglarstwem zarazili mnie rodzice, z którymi pływaliśmy po Mazurach. Właśnie tam jako dzieciak stawiałam swoje pierwsze, niepewne kroki na pokładzie. Potem przez kilka lat jako początkująca żeglarka zapoznawałam się z pływaniem w sekcji młodzieżowej miejskiego klubu żeglarskiego, której z czasem zostałam opiekunem.

Organizowałam pływania na Zalewie Włocławskim i Sulejowskim, imprezy rozrywkowe dla młodzieży typu szanty, rozpoczęcie i zakończenie sezonu. Prowadziłam też rejsy po Mazurach, gdzie wiele osób – tak jak ja kiedyś poznawało smak przygody z wiatrem i falami. Oczywiście zrobiłam też pierwszy patent. Potem przyszła kolej na następne rejsy na większych jachtach i szerszych wodach a także na kolejne uprawnienia.

Kilka lat temu zauroczyła mnie Chorwacja i głównie tam możecie mnie teraz spotkać. Mówią tam na mnie „mala skiperica Agata”.

Lubię coś robić, ale zawsze z głową i humorem.

Oprócz pływania jestem właścicielką firmy czarterowej Yachtica Charter, której stronę właśnie odwiedzasz.

Każdego roku spędzam parę miesięcy na wodzie. Prowadzę rejsy z dziećmi, z załogami męskimi i mieszanymi, rejsy babskie. Przygotowuję imprezy dla biznesu i uczę żeglarstwa na szkoleniach.

rozwiń

Andrzej Brońka

Uprawnienia: Kapitan jachtowy, na morzu od 31 lat, na Adriatyku od 16 lat, wokalista jazzowy, juror Festiwalu „SHANTIES”, Komandor Regat PSB, Komandor Krakowskiego Królewskiego Klubu Żeglarskiego (KKKŻ), zainteresowania inne: narciarstwo, paragliding, muzyka, muzyka.

Ulubione akweny – jako że jestem żeglarzem z gatunku ciepłolubnych, większość rejsów prowadzę po wodach Morza Śródziemnego; Adriatyk, Morze Jońskie, Morze Egejskie, oraz rejsy w rejonie Wysp Karaibskich. Oczywiście, co roku Bałtyk i WJM.

Zawsze powtarzam swoim załogom, że udany rejs to niekoniecznie luksusowy jacht, ciekawy akwen, cudowna pogoda itp., ale przede wszystkim LUDZIE. Będąc muzykiem bardzo sobie cenię ciepłe wieczory w kokpicie i śpiewającą załogę. Nie rozstaję się z gitarą.

KKKŻ –

Krakowski Królewski Klub Żeglarski jest jednym z najmłodszych krakowskich stowarzyszeń sportowych, zrzeszającym w swych szeregach ludzi, dla których morze i uprawianie żeglarstwa jest czymś bardzo ważnym. Są wśród nas doświadczeni Kapitanowie i Instruktorzy Żeglarstwa, ale także młodzi stażem adepci tego pięknego sportu. Jedni z nas preferują ciepłe akweny Adriatyku i Morza Śródziemnego. Inni wolą bardziej surowe w swym pięknie wody Bałtyku i Morza Północnego. Są wśród nas także miłośnicy Pojezierza Mazurskiego i innych akwenów śródlądowych. Łączy nas wspólna pasja i uzależnienie od piękna żagli i morza.

Jednym z zadań, jakie zapisaliśmy w statucie naszego Klubu jest prowadzenie szkoleń i propagowanie żeglarstwa wśród młodzieży. Już kolejni uczestnicy organizowanych przez nas kursów na patent Żeglarza Jachtowego poznają tajniki tego pięknego sportu, korzystając z wiedzy i doświadczeń kadry instruktorskiej naszego Klubu.

rozwiń

Waldemar Mieczkowski

Pochodzę z Białegostoku. Tam zaczynałem swoją przygodę ze śpiewaniem i żeglowaniem. Wstąpiłem do 9 Białostockiej Drużyny Wodnej „Błękitna Dziewiątka” i w ten sposób związałem się także z harcerstwem. Zostałem komendantem CWM i wieloletnim kapitanem flagowego żaglowca ZHP – s/y „Zawisza Czarny”.

Jako szantymen Waldek zaczynał 1979 roku, kiedy w swoim rodzinnym mieście założył zespół bez nazwy, z którym zdobył Grand Prix białostockiego festiwalu Kopyść.

W następnych latach wraz z zespołem Wielka Prowizora wykonywał przede wszystkim repertuar z kręgu piosenki studenckiej i turystycznej. Szlify jako szantymen zdobywał w legendarnym już zespole Packet, a następnie równie sławnym Smugglers, którego był współzałożycielem.

Równolegle Waldek czynnie uprawiał żeglarstwo morskie. Jego poważna przygoda z morzem rozpoczęła się w 1984 roku od udziału w Operacji Żagiel na pokładzie „Zawiszy Czarnego”. Wówczas uczestniczył w słynnej akcji ratowniczej w pobliżu bermudów, podczas której podjęto rozbitków z tonącego żaglowca „Marquez” uderzonego białym szkwałem.

W początkach lat 90. Waldek pływał jako zawodowy marynarz na żaglowcu PAN „Oceania”, który odbywał rejsy do stacji badawczej na Spitzbergenie. Od 1994 roku został kapitanem „Zawiszy Czarnego”, flagowego żaglowca ZHP i w tym samym roku poprowadził transatlantycki rejs „Zawiszą” do Ameryki Północnej, podczas którego Zawisza przeszedł także Wielkie Jeziora Amerykańskie. Natomiast w roku 1999, podczas wyprawy harcerskim żaglowcem do Ameryki Południowej (w jednym z etapów uczestniczył zespół Klang), dwukrotnie opłynął Przylądek Horn. Co ciekawe w rejsach wokół Hornu „Zawiszą” brali udział również inni polscy szantymeni: Jan Wydra z EKT-Gdynia, Wojtek „Garbaty” Plewnia z grupy Tonam & Synowie oraz Mirek „Kowal” Kowalewski z zespołu Zejman i Garkumpel.

Bezpośrednio z żeglarstwem łączy się kolejny zespół, w którym śpiewał i grałWaldek Mieczkowski – Broken Fingers Band.

W roku 2008 Waldek Mieczkowski zaprezentował swoją pierwszą solową płytę, zatytułowaną „Ulubione”, gdzie znalazły się jego ulubione ballady, nie tylko te żeglarskie.

Rejsy z Waldkiem to czysta przyjemność. Jest żeglarsko, profesjonalnie i muzycznie.

rozwiń

Magdalena Kraszewska, animatorka

Magda to animatorka czasu wolnego, podróżniczka i pasjonatka żeglarstwa.

Propaguje aktywny tryb życia. Z powodzeniem bierze udział w konkursach i programach związanych ze swoją pasją i pracą. Zwyciężczyni programu „Zdrowie Wyszczuplanie”. Była również gościem m.in. w TVN, Radiu Zet, Radiu Gdańsk i wielu innych mediach.

Z wykształcenia jest nauczycielką języka angielskiego i pedagogiem, co z powodzeniem wykorzystuje w pracy animatorki.

W okresach wakacyjnego, rodzinnego wypoczynku pracuje jako szefowa mini klubów dla dzieci w największych hotelach śródziemnomorskich.

W pracy animatora najbardziej ceni śmiech, radość i aktywność. Poczucie humoru i sprawność fizyczna jest konieczna, aby dotrzymać kroku dzieciom, wypełnić czas przyjemną zabawą i zadbać o ich bezpieczeństwo. Zabawę Magda urozmaica nauką angielskiego oraz zajęciami taneczno-sportowymi. Zajęcia ruchowe prowadzi dla dzieci i dorosłych. Są to stretching, aqua dance, aerobic, masaż shiatsu, mini disco.

Jest też „profesorem ds. kreacji balonowych i malowania buziek”.

Od piętnastego roku życia żegluje po jeziorach i morzach. Pływała po Bałtyku, Morzu Północnym, Adriatyku, Morzu Śródziemnym. Posiada patent Jachtowego Sternika Morskiego.

Podczas rejsów łączy pasję z… pasją prowadząc animacje sportowe i dziecięce na jachcie.

rozwiń

Adam Ziółkowski

Kapitan Jachtowy, Kapitan Motorowodny, operator SRC, Instruktor ISSA

Urodziłem się 02.09.1984 w Łodzi. W Łodzi przyszło mi też zdobywać wykształcenie, ukończyłem Matematykę Stosowaną na Politechnice Łódzkiej.

Przygodę z żeglarstwem zacząłem jeszcze za czasów szkoły średniej. Swoje pierwsze żeglarskie szlify zdobywałem na jeziorach, ale dość szybko poczułem, iż jezioro jest zbyt małe.

Zaczęło się od kilku rejsów z grupą znajomych na Mazurach. Urzekła mnie woda i wiatr, ale szybko zatęskniłem do bardziej otwartych akwenów. Wybór padł na nasze polskie i nie tylko morze. Tam też zrobiłem sternika jachtowego i morsa. Tuż po zdobyciu patentu Sternika Jachtowego zacząłem osobiście prowadzić jachty od tych najmniejszych po te większe. Wraz z upływem czasu zdobywałem coraz większe doświadczenie, wyższe uprawnienia, i zacząłem pływać na coraz większych jachtach.

Bałtyk opłynąłem prawie w całości można rzec, że znam go jak własną kieszeń. Jest to mój ulubiony akwen, ale chciałem poznać też inne wody i od kilku lat żegluję po cieplejszych wodach w Chorwacji.

Prywatnie skończyłem matematykę stosowaną na Politechnice Łódzkiej i dalej studiuje pedagogikę ogólną, co na pewno przyda się na rejsach J.

Przepływając to kolejne setki mil przeniosłem się na cieplejszy akwen Morze Śródziemne.

Obecnie posiadam patent Kapitana Jachtowego oraz Kapitana Motorowodnego, zaś najczęściej odwiedzam Chorwację oraz Bałtyk.

rozwiń

Jacek Pawlusiak

 

Uprawnienia: Kapitan Jachtowy, Voditelj Brodice, Instruktor Żeglarstwa, Instruktor Motorowodny, Sailing Certificate of Achievement  ISSA, Radiooperator  Short Range Certificate  RYA,  Certyfikat  STCW,  Pierwsza Pomoc Przedmedyczna, Nurek PADI, Instruktor narciarski  SITN i MEN.

Pierwsze uprawnienia żeglarskie zdobyłem w 1987 r. Początki przygody z żeglarstwem to Mazury, Bałtyk a z czasem cieplejsze akweny. Na kilka sezonów zdradziłem łódki na rzecz windsurfingu. Od roku 2001, żegluję po Adriatyku, gdzie dodatkowo zajmuję się nurkowaniem oraz wędkarstwem sportowym spod znaku Big Game Fishing.

 

Lata spędzone w Chorwacji pozwoliły mi doskonale poznać kulturę, zwyczaje a przede wszystkim morze i wybrzeże tego pięknego kraju. Spędzam tam kilka ciepłych miesięcy w roku.

W ciągu sezonu żeglarskiego pływam i odwiedzam też inne akweny: Grecja , Malta , Włochy. Kiedy zaczyna się robić zimno prowadzę rejsy na Karaibach i innych egzotycznych wodach.

Mam zdolność nawiązywania kontaktów z ludźmi, oraz budowania dobrych relacji miedzy nimi.

Załogi pływające ze mną obowiązuje krótki regulamin składający się tyko z trzech punktów, które sprawdzają się nie tylko na jachcie, ale i w innych sytuacjach życiowych:

  • Ma być bezpiecznie
  • Ma być miło
  • Koniec regulaminu.

rozwiń

Kuba Stępniewicz

Pływam odkąd pamiętam, trochę po śródlądziu, trochę po Bałtyku, dużo w Chorwacji. Zaczynałem od Omeg, potem przesiadłem się na nieco większe Micro.

Gdy pierwszy raz popłynąłem na Bałtyk wiedziałem już w którą stronę mam iść. Niewiele jest na świecie piękniejszych rzeczy niż jacht prujący wodę pod pełnym ożaglowaniem.

Na wodzie staram się dać z siebie wszystko, aby każdy rejs był niezapomnianym przeżyciem (oczywiście w sensie pozytywnym ;).

 

Mam nadzieję, że załogom udziela się mój entuzjazm i pozytywne nastawienie. Wielką radość sprawia mi także prowadzenie szkoleń.

Oprócz żeglowania jeżdżę konno i studiuję Informatykę na Uniwersytecie Wrocławskim.

Kubuś to informatyk z wielką żeglarska pasją. Zawsze ma przy sobie lutownicę i róże inne gadżety. Uwielbia Franka Sinatrę i swoją Voodo (łódkę). Nocami z garażu łączy się ze światem przez własnoręcznie zbudowaną radiostację.

rozwiń

Piotr Ostrowski

Od czasu kiedy rozpocząłem swoją przygodę z żeglarstwem miałem okazję doświadczyć żeglugi i żeglarstwa w całej rozpiętości skali Beauforta. Sztormów miałem nie miłą okazję doświadczać zarówno na Bałtyku (do 8B), Śródziemnym 12B i Atlantyku 9-12B. jak również na Adriatyku (do 10 B).

Odwiedziłem różne porty: Szczecin, Świnoujście, Sasnitz, Bornholm, Travemünde, Bornholm, Gdynia, Hel, Kiel, Waterford, Dublin, DunLaoghaire, Greenock, Stromnes, Kirkwal, Lerwick, Stavanger, La Coruna, Lizbona, Setubal, Funchal, Aveiro, Nicea, Monte Carlo, San Remo, Imperia, Genua (Aeroporto, PortoAntico) La Spezia, Livorno, Calvi, Ajaccio, Bonifacio, Portoferraio, Olbia, Palermo, Trapani, Civitaveccia i wiele portów chorwackich.

 

Doświadczenie żeglarskie:
Pływam jako skipper, załoga i oficer na różnych jednostkach od STS Fryderyk Chopin i STS Pogoria do popularnych „bavarek”. Odwiedziłem różne wody: Lazurowe Wybrzeże, Ocean Atlantycki, Zatoka Biskajska, Morze Celtycki, Morze Północne, Morze Liguryjskie, Morze Tyreńskie, Zatokę Genueńską , Lazurowe Wybrzeże, Morze Bałtyckie, Morze Śródziemne

Szkolenia zawodowe i uprawnienia:
2012 – Operator łączności bliskiego zasięgu ( SRC )
2011 – Jachtowy Sternik Morski, STCW
2010 – Sternik Jachtowy
2008 – Żeglarz Jachtowy

Znajomość języków obcych:
język angielski – komunikatywny
język rosyjski – komunikatywny
język niemiecki – „Kali jeść , Kali Pić, Kali umie pływać”

Dodatkowe umiejętności:
Z zamiłowania jestem mechanikiem i ślusarzem. Zagadnienia szkutnicze nie są mi obce i sądzę, że posiadam dostateczne umiejętności do wykonywani i zarządzania i pracami bosmańskimi

Zainteresowania:
Fotografia, motoryzacja, wyścigi i rajdy samochodowe.

rozwiń

Radosław Błoch

Przygodę na wodzie rozpocząłem 25 lat temu, gdy miałem 20 lat. Sam teraz też mam – 20 lat :), no może trochę więcej, ale żeglarstwo i kontakt z ludźmi to dla mnie niesamowita energia, która pozwala zachować dobry humor i ciekawość świata.

Mój pierwszy rejs był to rejs na Bahamy. Poważny początek. Później odkryłem śródlądzie – jeziora Pojezierza Lubuskiego. Z Kościańskim Klubem Żeglarskim poznawałem Mazury i tak to się zaczęło.

 

Żeglowałem w Chorwacji, na Bałtyku, Północnym, byłem na Korsyce, Sardynii i …. w kilku innych miejscach. Kolejne rejsy, patenty szkolenia aż do dnia dzisiejszego. Ja uczę się od załóg nowych dowcipów i podzielam radość z żeglowania a załogi ode mnie spokoju i opanowania tak potrzebnego na morzu.

Zawodowo jestem absolwentem Wydziału Technologii Żywienia Akademii Rolniczej w Poznaniu oraz SGGW w Warszawie.

Uprawnienia: Jachtowy Sternik Morski, Voditelj Brodice, radiooperator SRC, Motorowodny Sternik Morski

Dodatkowe zainteresowania: egzotyczne podróże i te bliższe również, krótkofalarstwo. Zabieram też duszę, – brzmi groźnie? – wyjaśniam – z pasją fotografuję :).

Cieszę się jak wszyscy uczestnicy rejsu tworzą zgrana załogę. Ponad wszystko cenię rozsądek i obiektywizm.

rozwiń

Włodek Kopeć

Papierkowo:

Kapitan Jachtowy (2005) Instruktor Żeglarstwa (2001) UKF/DSC (2000/2006) Basic Safety Training Certificate STCW 95 (Indywidualne techniki ratunkowe Ochrona przeciwpożarowa Zasady udzielania pierwszej pomocy medycznej Bezpieczeństwo własne i odpowiedzialność wspólna).

Staż – ok 30 tysięcy Mm – dotąd liczyłem.

 

Pokład pod stopami pierwszy raz poczułem w 1986 r. Zaznajamiałem się z żeglarstwem na Zalewie Włocławskim, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i to mi nie wystarczało.

W ciągu 8 lat poznałem różne wody śródlądowe polskie i europejskie aż przyszła kolej na słony smak.

Żeglarstwo to mój konik. Wpadłem na amen.
Pływanie w końcu stało się moją pracą. Byłem w wielu fajnych miejscach i poznałem świetnych ludzi.

Gdzie żeglowałem?

tam gdzie zimno: Bałtyk, Północne, Atlantyk,
tam gdzie ciepło: Morze Śródziemne: Chorwacja, Włochy, Wyspy Liparyjskie, Sycylia, Grecja, tam gdzie egzotycznie i daleko: wybrzeże Marokańskie, Wyspy Kanaryjskie, Karaiby.
Mile morskie na pokładach różnych jachtów, w towarzystwie różnych ludzi przy każdej pogodzie dużo mnie nauczyły i dały doświadczenie żeby bezpiecznie i miło spędzać czas na żaglach – z Wami przyszła załogo

Solidny i sympatyczne ze mnie facet. Jestem żeglarzem nałogowym, ale mam też plusy: humor, dobrą energię i daje gwarancję dobrej zabawy.

rozwiń

Jakub Szczęsny

Uprawnienia: jachtowy sternik morski PZŻ oraz Voditelj Brodnice, STCW 95

Lubisz słońce, dzikie zatoki, rajskie plaże i bezludne wyspy? Kochasz lazurową wodę i dobrą porcję aktywnego wypoczynku? Kipisz radością z uśmiechem na ustach kiedy morska bryza smaga Cię po twarzy a nad Twoją głową, w gorącym słońcu prężą się żagle pełne wiatru? A Ty stoisz za sterem, opalasz się na dziobie lub ze spokojem ducha siedzisz na burcie i wpatrujesz się w horyzont…

 

Wychodzę z założenia, że żeglować może, a nawet powinien każdy. Nic nie działa tak na nas, ludzi jak morze, słońce, wiatr i dzikie plaże. Wtedy daleko zostaje wszystko to, co nas trapi. Czujemy się wolni. Żyjemy w pełni.

Na studiach objechałem świat dookoła. W Australii zacząłem surfować. Potem Fiji i Kalifornia. Wcześniej przeprawa przez Azję – czym się dało: na koniu, na pace ciężarówki, pociągiem towarowym i tym osobowym pełnym Czeczenów, potem Chińczyków. Poznałem fale Wysp Kanaryjskich, plaże Maroka, rafę Egiptu i Tajlandii. Kocham nurkować i zawsze szukam miejsc gdzie można w wodzie znaleźć coś pięknego i ciekawego.

Pewnej wiosny, jako zwykły załogant jeszcze pod dowództwem Geo i Ziarka, przez 4 tygodnie walczyliśmy ze sztormem na Atlantyku w drodze z Florydy do Szczecina. Ścigałem się w regatach Cutty Sark w moim dziewiczym rejsie. Potem rejsy po Bałtyku i oficerowanie podczas szkół pod żaglami na Pogorii. W końcu odnalazłem żeglarski raj w Chorwacji.

Zapraszam na niezapomniane chwile.

rozwiń